DROGA KOŚCIOŁA – ROK 2026/2027
Pokój. Liturgia. Wspólnota. Misja. Kiedy przyglądamy się temu, czym żyje dziś Kościół, te słowa coraz wyraźniej układają się w jedną drogę. Papież Leon XIV mocno przypomina o pokoju, jedności Kościoła i ponownym odkrywaniu liturgii. Kościół nie może być miejscem walki. Ma być wspólnotą ludzi, którzy razem słuchają Boga, razem celebrują, razem rozeznają i razem wychodzą do świata.A Kościół w Polsce daje nam na rok duszpasterski 2026/2027 bardzo konkretny kierunek:
PARAFIA WSPÓLNOTĄ MISYJNĄ
Parafia nie ma być jedynie miejscem, do którego przychodzę w niedzielę na Eucharystię. Ma stawać się wspólnotą, o której mogę powiedzieć:„To jest mój Kościół. Tu jestem u siebie. Jestem za niego współodpowiedzialny”. To oznacza bardzo konkretną zmianę myślenia: od „ja” do „my”. Nie tylko moja modlitwa, moja formacja, moja wspólnota, moje dzieło i mój pomysł. Jesteśmy jednym Kościołem i razem zostaliśmy posłani.
NIE WIDZOWIE, ALE UCZESTNICY
Jednym z ważnych kierunków jest ponowne odkrycie liturgii. Sobór Watykański II mówi o actuosa participatio – pełnym, świadomym i czynnym uczestnictwie wiernych. Nie chcemy być jedynie widzami Eucharystii. Chcemy uczestniczyć w niej jako Kościół – każdy zgodnie ze swoim powołaniem i właściwą mu rolą. Od widza do uczestnika. Od obserwowania do zaangażowania.Od „oni” Pomocą na tej drodze pozostaje także nauczanie papieża Franciszka zawarte w Desiderio desideravi, przypominające o pięknie i prawdzie liturgii.
WRÓCIĆ DO SOBORU
Warto również wrócić do dokumentów Soboru Watykańskiego II i najpierw poznać ich nauczanie, zanim zaczniemy je oceniać. Sacrosanctum Concilium przypomina nam o liturgii. Lumen gentium – kim jest Kościół. Gaudium et spes – jaka jest jego obecność w świecie. Sobór nie jest jedynie historią z lat 60. XX wieku. To pytanie o to, jak dzisiaj mamy być Kościołem.
OD „JA” DO „MY”
Przyszłość Kościoła nie może polegać na samotnym działaniu. Potrzebujemy wspólnoty, słuchania, rozeznawania i współodpowiedzialności. Potrzebujemy uczyć się: razem słuchać, razem rozeznawać, razem podejmować odpowiedzialność, razem iść. Bo można robić bardzo dużo dobrych rzeczy i jednocześnie pozostać samotnym człowiekiem realizującym własne dzieło. A Jezus posyłał uczniów razem.
MŁODZI MUSZĄ DOŚWIADCZYĆ KOŚCIOŁA
Jednym z największych wyzwań pozostaje młode pokolenie. Nie wystarczy pytać: „Dlaczego młodych nie ma w Kościele?”. Ważniejsze pytanie brzmi: jaki Kościół im pokazujemy? Czy znajdują w nim miejsce dla siebie? Czy mogą nie tylko przyjść, ale również współtworzyć? Czy ktoś słucha ich pytań, wątpliwości, pomysłów i pragnień? Przed nami ważne wydarzenia gromadzące młodych, w tym Europejskie Spotkanie Młodych Taizé oraz Światowe Dni Młodzieży w Seulu. Nie chodzi jednak tylko o to, żeby młodzi gdzieś pojechali. Chodzi o to, żeby spotkali Chrystusa, wrócili i współtworzyli Kościół.
KOŚCIÓŁ ISTNIEJE, ABY EWANGELIZOWAĆ
Tu dochodzimy do serca naszej drogi jako Centrum Nowej Ewangelizacji. Święty Paweł VI, patron CNE, w adhortacji Evangelii nuntiandi przypomina prawdę, która nie straciła nic ze swojej aktualności:
Kościół istnieje po to, aby ewangelizować.
Ewangelizacja nie jest jednak prywatnym przedsięwzięciem kilku najbardziej aktywnych osób. Nie jest zadaniem tylko księdza, katechety, lidera czy jednej wspólnoty.
Ewangelizuje Kościół.
Dlatego chcemy w tym roku postawić sobie pytanie nieco inaczej.
Nie tylko:
Czy ewangelizujesz?
Ale:
EWANGELIZUJESZ. Z KIM?
Z kim się modlisz? Z kim rozeznajesz? Z kim bierzesz odpowiedzialność? Z kim wychodzisz do ludzi? Z kim głosisz Jezusa? Możemy zrobić bardzo dużo i być bardzo zmęczeni. Ale jeśli każdy robi wszystko sam, warto zapytać, czy rzeczywiście pokazujemy ludziom Kościół. Bo czasami sposób, w jaki razem głosimy Ewangelię, jest równie mocnym świadectwem jak słowa, które wypowiadamy.
2033 – CZY WYJDZIEMY Z WIECZERNIKA?
Na horyzoncie pojawia się jeszcze jedna symboliczna data – 2033 rok, związany z dwutysięczną rocznicą Paschy Chrystusa i początków Kościoła. Nie chodzi tylko o przygotowanie kolejnego jubileuszu. Chodzi o pytanie: Jakim Kościołem chcemy dojść do 2033 roku?
Czy mamy jeszcze w sobie ogień pierwszego Kościoła?
Czy potrafimy wyjść z Wieczernika?
Czy umiemy przestać chronić Ewangelię dla siebie i zanieść ją tym, którzy być może nigdy sami nie przekroczą progu kościoła?
Czy potrafimy głosić razem?
TO JEST JEDNA DROGA KOŚCIOŁA
Pokój, liturgia, Sobór, wspólnota, synodalność, parafia misyjna, młodzi i ewangelizacja nie są osobnymi tematami. To jedna droga.
Od przemocy – do pokoju.Od widza – do uczestnika.Od nieznajomości – do poznawania Kościoła.Od samotności – do wspólnoty.Od „JA” – do „MY”.Od zachowywania wiary dla siebie – do ewangelizacji.Od zamkniętego Wieczernika – do Pięćdziesiątnicy i misji.
Przyszłością jest Kościół, który razem słucha, razem celebruje, razem rozeznaje, razem bierze odpowiedzialność i razem wychodzi, żeby głosić Jezusa Chrystusa.
RAZEM.
Dlatego u początku roku 2026/2027 chcemy postawić sobie jedno pytanie:
PANIE, Z KIM NAS POSYŁASZ? A potem mieć odwagę usłyszeć odpowiedź – i wyjść z Wieczernika.




Komentarze