top of page
  • Black Facebook Icon
  • Black Instagram Icon

Świadectwa

Świadectwa, które tu znajdziesz, to prawdziwe historie spotkania człowieka z Bogiem podczas spotkania "Uzdrowieni-Posłani" 28.03.2026.

Pokazują, że wiara jest żywą relacją, która przemienia życie i nadaje mu sens:

Kiedy dostałam od koleżanki informację o wydarzeniu "Uzdrowiony - posłany" nie wyraziłam chęci uczestnictwa. To ostatnia sobota przed świętami, a jest przecież tyle obowiązków. Ostatecznie rozeznałam, że chcę tam być i ogłosiłam to we wspólnocie. Jakże się cieszę, że ta moja decyzja sprawiła, że i w kolejnych osobach ze wspólnoty pojawiło się takie pragnienie. W efekcie pojechaliśmy do Elbląga dwoma samochodami!

Warsztaty mnie ubogaciły, w pewnych kwestiach poszerzyły patrzenie, uporządkowały, utwierdziły, ale najbardziej uradowało mnie to, jak mogłam widzieć, jak warsztaty ubogacają ludzi wokół mnie, ze wspólnoty, ale też kompletnie obce. I najważniejsze zdanie, które biorę ze sobą z warsztatów - Ewangelia ma być codziennością, to codzienność jest najważniejsza, codzienne wybory, decyzje.

Monika

Najbardziej mnie zaskoczyło jak wiele z nas pojechało, bo przecież to była tylko jedna rozmowa przy wspólnym stole na kawiarence wspólnotowej - dziękuję Ci Duchu Święty za Twój ogień, który zapaliłeś w naszych sercach.

Drugą sytuacją, która pozostała mi w pamięci jak kadr z filmu, był czas gdy siedzieliśmy razem na obiedzie w przerwie warsztatów pełni śmiechu, żartów i dzielenia się jakie dary i charyzmaty zostały nam rozpoznane - to jest piękno wspólnoty, która się zna od podszewki.

Aneta


fot. Mieczysław Jaworski


Podczas rekolekcji dziewczyna z ekipy zaczęła mówić, że jest tu ktoś, komu „przytyka się lewe ucho”. Pomyślałam wtedy, że może chodzi o mnie i że Bóg chce mnie uzdrowić. Chwilę później powiedziała, że jest też ktoś, kto bardzo martwi się o swoją rodzinę – o męża, gdy wyjeżdża, i o dzieci, gdy wychodzą z domu. W tym momencie poczułam, jakby coś mnie przeszyło. Zaczęłam płakać i zrozumiałam, że to słowo jest dokładnie do mnie. Mój mąż często wyjeżdża i zawsze wtedy pojawia się we mnie lęk – czy wróci cały i zdrowy. Podczas tego doświadczenia dostałam głębokie zapewnienie, że Bóg naprawdę opiekuje się moją rodziną.

Nosiłam też w sercu niepokój o moją córkę. W jej klasie jest dziewczynka, która – będąc u nas – rysowała gwiazdę Dawida i mówiła o wywoływaniu duchów. Bardzo mnie to zaniepokoiło. Przez całe rekolekcje modliłam się, aby Bóg chronił córkę i nie pozwolił, by miało to na nią wpływ. W tym wszystkim doświadczyłam jednego: Bóg widzi moje lęki i troski i przychodzi z pokojem oraz zapewnieniem, że On czuwa nad moją rodziną.

Ewelina

Bóg uzdrowił moją stopę. Kilka lat temu skręciłam nogę i od tamtej pory zmagałam się z bólem. Były momenty, kiedy trudno było mi normalnie chodzić. Dziś mogę swobodnie ruszać nogą – bez bólu. Kręcę nią i aż trudno mi w to uwierzyć. To niesamowite, co Bóg zrobił teraz. Dziękuję!!!

Jola

Od sierpnia zmagam się z zakrzepicą. Moja lewa łydka była ciężka, a czasami noga odmawiała posłuszeństwa. Dodatkowo zwyrodnienie kolan i zbierająca się woda w lewym kolanie spowodowały powstanie torbieli pod kolanem, która utrudniała jego zgięcie. Podczas modlitwy o uzdrowienie podeszła do mnie Magda i dotknęła moich kolan. Poczułam ogromny ból w prawej łydce. W chwili, gdy położyła rękę na mojej łydce, torbiel pod kolanem zniknęła, a noga nagle stała się lekka. Przestałam kuleć. Opuchlizna zeszła. Nie czuję bólu. Mogę klękać.

Boże, dziękuję! Dorota

Jezus działa jak chce... Kiedy tylko znaleźliśmy informację o warsztatach „Uzdrowiony – Posłany”, poczuliśmy w sercu, że jesteśmy na nie zaproszeni. Podczas jednej z przerw przysiadła się do nas osoba z ekipy. Po krótkiej rozmowie zapytała, czy chcemy wiedzieć, co Pan Bóg chce nam powiedzieć. Podzieliła się obrazem mostu w budowie – wbite pale, obok przygotowane materiały. Padły słowa: „Widzę waszą wytrwałość. Bądźcie cierpliwi. Otrzymacie znak”. Te słowa bardzo nas poruszyły.

Chwilę później, podczas uwielbienia, nie mogłam powstrzymać łez. Po powrocie do domu przez całą niedzielę i poniedziałek towarzyszyła mi jedna myśl: „Skontaktuj się z tą kobietą”. W końcu napisałam do niej wiadomość z podziękowaniem. Okazało się, że jeszcze przed warsztatami próbowała się z nami skontaktować z powodu drobnej pomyłki z płatnością za obiad – wierzymy, że to nie był przypadek. Miała dla nas kolejne słowo: nad budującym się mostem leciał bocian.

Nie mogła wiedzieć, że od 9 lat staramy się z mężem o dziecko. Że jesteśmy zmęczeni badaniami, wizytami u lekarzy i pytaniem: „Panie Jezu, co dalej?”. My też nie wiedzieliśmy, że modli się za takie małżeństwa jak my.

Podczas Mszy z modlitwą o uzdrowienie padły również słowa, że są tu małżeństwa pragnące potomstwa i że Pan Jezus chce im je dać. Czas Wielkiego Postu był dla mnie bardzo trudny, ale jednocześnie doświadczałam, że Pan Jezus jest blisko i że nie jestem sama. Wydarzyło się wiele pięknych rzeczy.

Trzymamy się tych słów i wierzymy, że się wypełnią.

Chwała Panu!

Agnieszka i Mirek


Komentarze


Bank PeKao S.A.

Nr konta: 37 1240 2265 1111 0010 7112 5533

📌kościół Bożego Ciała w Elblągu

  • Black Facebook Icon
  • Black Instagram Icon
bottom of page